Nie poddajemy się

--

Centrum Rozwoju Osobistego i Terapii Ogólnopolskiego Stowarzyszenia „Joker” w Świebodzinie zrealizowało liczne projekty na rzecz społeczności lokalnej. Ma na koncie m.in. program readaptacji społecznej „Nowy Start”, grupy terapeutyczne dla osób uzależnionych i współuzależnionych, programy profilaktyczne dla dzieci i młodzieży, na przykład „FreD goes net”, projekt aktywizacji społeczno-zawodowej „Krok do Przodu”.

Tadeusz Pulcyn

Tadeusz Pulcyn: Jakie projekty, i w jaki sposób, realizuje Centrum dzisiaj – w okresie pandemii? Pytam Agnieszkę Góras opiekunkę merytoryczną Stowarzyszenia „Joker”.
Agnieszka Góras: Kontynuujemy przede wszystkim te projekty, które realizowaliśmy przed pandemią. A więc projekt wsparcia terapeutycznego dla osób uzależnionych, współuzależnionych oraz dla osób w kryzysie psychicznym, które są dotowane przez gminę Świebodzin i przez Starostwo Powiatowe w Świebodzinie. Ale także
nieprzerwanie prowadzimy projekty Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomani, które nam pomaga realizować ofertę postrehabilitacyjną dla osób uzależnionych po ukończonej terapii własnej (znajdują się w pobliżu
Centrum i chciałyby iść dalej ścieżką zdrowienia) czy też projekt profilaktyczny dla młodzieży „FreD goes net”. Uczestnicy tych projektów mogą bez przerwy korzystać z naszych usług.
W lipcu ubiegłego roku, mimo pandemii, udało nam się, przy współpracy Stowarzyszenia na Rzecz Edukacji „Pomost” oraz pana Mariusza Komina, otworzyć nowy, duży projekt dla osób wykluczonych społecznie „Krok do Przodu”. Jego celem jest aktywizacja zawodowa naszych podopiecznych poprzez terapię. Udało nam się również założyć dla nich hostel – mieszkania readaptacyjne.

Czyli już w połowie ubiegłego roku bezpośrednia praca z klientami Centrum była możliwa?
Mieliśmy takie doświadczenie. Kiedy nastąpił pierwszy – między marcem a majem – lockdown, kiedy nas proszono, aby ograniczyć przemieszczanie się naszych klientów, pacjentów, musieliśmy zawiesić z nimi spotkania bezpośrednie i organizować spotkania online. Dla sporej części pracowników Centrum było to niemałe wyzwanie, coś zupełnie nowego. Dla naszych podopiecznych także. Wtedy przyszła refleksja – że kryzysy doprowadzają do szukania nowych rozwiązań. Nawet nasi terapeuci w wieku emerytalnym docenili możliwość pracy online – był to jedyny kontakt, jaki mogli utrzymać z klientami.

A jak się na nowo otworzyliśmy na pracę bezpośrednią w maju, okazało się, że część naszych podopiecznych związanych z Centrum bardzo źle zniosła czas pandemicznego kryzysu. Wśród osób uzależnionych było wiele przypadków złamania abstynencji, mimo że miały one za sobą już wiele miesięcy, a nawet lat, trzeźwienia. To nas skłoniło do starań, aby kolejnych twardych lockdownów uniknąć, żeby zadbać o to, aby nie dać się zamknąć, nie przerywać naszej działalności bezpośredniej.
I kiedy zaostrzenia przepisów dotyczących spotkań szły dalej, przerzuciliśmy się na organizowanie ich tak, aby kontakt bezpośredni z klientami był jednak możliwy – przy zachowaniu wszystkich wymogów sanitarnych. Zauważyliśmy pod koniec roku, że na Jokerowe grupy wsparcia chętnych było zwykle około 20 osób. Tymczasem przepisy na tak liczne grupy nie pozwalały.

Podeszliśmy więc elastycznie do sprawy. Udawało nam się tworzyć podgrupy. A zajęcia indywidualne organizowaliśmy w salach większych niż dotychczas, zachowując bezpieczną odległość między prowadzącym zajęcia
a klientami. Słowem, szukaliśmy rozwiązań i je znajdowaliśmy. W tym trudnym czasie – mówi z entuzjazmem Agnieszka Góras – miałam też poczucie opieki, troski kierowanej w naszą stronę przez Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii (jeden z naszych projektodawców), które m.in. publikowało ogłoszenia, w jakiej formie można aktualnie korzystać z naszej oferty.

Na niwie lokalnej również otrzymaliśmy pomoc; te osoby, instytucje, które przeznaczyły środki na nasze projekty, zadbały wraz z nami o ich przebieg, na przykład świebodziński pełnomocnik burmistrza ds. uzależnień renegocjował z nami umowę w taki sposób, by nadal było możliwe prowadzenie wsparcia dla naszych podopiecznych, pomimo obostrzeń. Tak więc z jednej strony my dbaliśmy o naszych klientów, a z drugiej strony ci, którzy umożliwiają nam funkcjonowanie, bardzo o nas dbali i nadal dbają. Dzięki temu cały czas funkcjonujmy; teraz nawet ze zwiększoną siłą, bo widzimy wzrost zapotrzebowania na naszą ofertę; coraz więcej osób się zgłasza po pomoc. Stąd otwarcie wspomnianego hostelu; to realizacja rzeczonego nowego projektu „Krok do Przodu”. To projekt na półtora roku.

To jest czas wielu wyzwań – puentuje pani Agnieszka. – Ale oprócz wyzwań mamy też poczucie, że nieustannie otaczają nas dobrzy ludzie, że w najbardziej kryzysowych momentach – i ze strony współpracowników, i ze strony osób zaprzyjaźnionych z Centrum odczuwaliśmy ogromną życzliwość. Dzięki nim nie znajdowaliśmy się w sytuacjach bez wyjścia.

Ostatnio mieliśmy taką sytuację: jeden z naszych podopiecznych w hostelu miał wypadek w pracy, trafił do szpitala, jego pobyt tam chwilę potrwał, a potem nie mógł wrócić do hostelu, ze względu na pandemię, i nie mógł też wrócić do rodziny, ze względu na kwarantannę. Wówczas ktoś zaprzyjaźniony z Centrum, gdy tylko usłyszał o kłopotach naszego beneficjenta, zgłosił się, żeby zabrać go do siebie, bez względu na to, jak długo miałby u niego przebywać.

Ten trudny okres pokazał nam, że nawet w najtrudniejszym czasie z naszymi problemami nie jesteśmy sami. Umocniliśmy się w przekonaniu, że nasza praca ma sens. Były chwile słabości, ale minęły. Działamy w Centrum tak jak chórzyści. W chórze podobno jest tak, że jak jedna osoba bierze oddech, to reszta śpiewa, cały zespół nie milknie.   nas jest podobnie: jak ktoś chwilowo odczuwa spadek energii, entuzjazmu, to ma kolegów z zespołu, na których zawsze może się wesprzeć.

Mamy początek nowego, pandemicznego, roku. Czy mimo wszystko Centrum planuje jakieś zupełnie nowe inicjatywy?
O nowych projektach na razie nie myślimy, chociaż jest idea, która nas nurtuje, związana z nazwą prowadzonego prowadzonego przez Stowarzyszenie Centrum – „Centrum Rozwoju Osobistego i Terapii”. Chcielibyśmy powoli – na tyle, na ile pozwoli sytuacja epidemiologiczna – otwierać się na wspieranie społeczności lokalnej w zakresie rozwoju osobistego. Propozycje zajęć – jak choćby wymieniany w towarzyskich rozmowach kurs szycia czy różnorakie zajęcia dla dzieci – to najczęściej inicjatywy oddolne, wynikające z potrzeb grup osób. Chcielibyśmy – jako Centrum – dawać ludziom przestrzeń do spotkań rozwojowych, a nie tylko terapeutycznych. Chcemy iść do przodu. Nie poddajemy się.

Program readaptacji społecznej „Nowy Start” oraz program „FreD goes net” współfinansowane są ze środków Funduszu Rozwiązywania Problemów Hazardowych będących w dyspozycji Ministra Zdrowia. Program wsparcia dla osób uzależnionych i współuzależnionych finansowany jest ze środków pełnomocnika ds. uzależnień gminy  Świebodzin.

Program wsparcia terapeutycznego dla osób w kryzysie współfinansowany jest za środków świebodzińskiego Starostwa Powiatowego. Program „Krok do Przodu” współfinansowany jest z funduszy Unii Europejskiej, Europejskiego Funduszu Społecznego ramach „Regionalnego Programu Operacyjnego – Lubuskie 2020 Osi  Priorytetowej 7 Równowaga społeczna. Działanie 7.3 – programy aktywnej integracji i realizowane przez inne
podmioty”.

Artykuł pochodzi z miesiąca: Luty 2021