Uzależnienia behawioralne – o czym warto wiedzieć

Anna Hernik-Solarska

W Polsce przez wiele lat nie zajmowano się w sposób systemowy uzależnieniami behawioralnymi. Teraz to się zmienia, ale wciąż jest wiele do zrobienia w obszarze edukacji na temat tych uzależnień. O tym, czym one są, jak się różnią od uzależnień od substancji i dlaczego warto o nich wiedzieć oraz być czujnym na możliwość ich występowania, pisze Anna Hernik-Solarska.

W coraz szybciej zmieniającym się świecie warto zachować czujność i szczególną wrażliwość na zjawiska i zachowania, które dotychczas nie występowały, były  marginalne lub nie budziły obaw. Z całą pewnością wiele z tych zachowań opisywanych jest w ostatnich latach jako uzależnienia behawioralne lub uzależnienia od czynności. Terminu tego (uzależnienie czynnościowe) po raz pierwszy użył austriacki psychoanalityk Otto Fenichel w książce „Teorie psychoanalityczne neuroz”, która ukazała się w 1945 roku. W stosowanej obecnie Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób i Problemów Zdrowotnych – ICD-10 uzależnienia behawioralne nie zostały bardziej szczegółowo opisane i znajdują się w punkcie F63: Zaburzenia popędów i nawyków. Jednak zarówno psychiatrzy, jak i psychologowie, pedagodzy, nauczyciele, osoby pracujące w szeroko rozumianych jednostkach działających w obszarze pomocy społecznej coraz częściej dostrzegają problemy wynikające właśnie z uzależnienia od czynności. Warto przy okazji wspomnieć, że niektóre z tych uzależnień są niemal stymulowane przez rozwój cywilizacyjny, zmieniający się styl życia, ale też pracy i nauki czy też wyznawane w społeczeństwach wartości.

Co stoi za uzależnieniami behawioralnymi?
Trudno udzielić na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi. Wiadomo, że wspólną cechą wszystkich uzależnień jest zaburzona kontrola impulsów. Osoba dotknięta uzależnieniem podejmuje czynność pod wpływem impulsu, który jest dla niej nie do opanowania. Z kolei poddanie się temu impulsowi i wykonanie danej czynności powoduje uczucie ulgi, zmniejsza napięcie, wyzwala uczucie przyjemności czy euforii. Choć nie wyodrębniono jednej przyczyny ani jednej metody leczenia uzależnień behawioralnych, opracowano trzy główne modele wyjaśniające proces kształtowania się zaburzonej kontroli impulsów, która prowadzi do powstania uzależnień behawioralnych. Jest to model biomedyczny, podkreślający rolę dopaminowego układu nagrody w układzie nerwowym człowieka, model psychodynamiczny, skupiający się na związku pomiędzy zaistniałymi w dzieciństwie urazowymi doświadczeniami w relacjach z opiekunami a skłonnością do zachowań kompulsywnych w dorosłości oraz model poznawczo-behawioralny, wyjaśniający przyczyny uzależnienia wyuczonymi – poprzez działanie wzmocnień pozytywnych i negatywnych – nieprawidłowymi wzorcami myślenia, przeżywania i zachowania1.

W Polsce temat uzależnień behawioralnych został objęty instytucjonalnym wsparciem w 2011 roku, gdy powstał Fundusz Rozwiązywania Problemów Hazardowych i wówczas zaistniał w szerszym odbiorze społecznym. Wcześniej temat uzależnienia od czynności w zasadzie w społeczeństwie nie funkcjonował i można było zaobserwować niską świadomość tego problemu. Skala uzależnień behawioralnych w Polsce monitorowana jest od 2012 roku i pierwsze badania przyniosły zaskoczenie nawet wśród osób tworzących Fundusz Rozwiązywania Problemów Hazardowych. Spodziewano się, że najwięcej osób będzie dotkniętych uzależnieniem od hazardu. Okazało się jednak, że blisko 10 proc. społeczeństwa uzależniona jest od pracy, a od hazardu 0,2 proc. Powszechniejsze od hazardu okazało się też uzależnienie od internetu i zakupów. Ten trend utrzymuje się nadal, o czym informowali eksperci podczas konferencji, na której były omawiane badania zrealizowane w 2019 roku przez Fundację Centrum Badania Opinii Społecznej dotyczące skali uzależnień behawioralnych. Dokładna nazwa projektu badawczego brzmiała: „Oszacowanie rozpowszechnienia oraz identyfikacja czynników ryzyka i czynników chroniących od hazardu i innych uzależnień behawioralnych – edycja 2018/2019”. Projekt realizowany był od marca 2018 roku do maja 2019 roku we współpracy Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS), Fundacji Inspiratornia, Ministerstwa Zdrowia oraz Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii, w którego strukturach działa Fundusz Rozwiązywania Problemów Hazardowych (informacja ta dotyczy stanu sprzed stycznia 2022 roku, gdy połączono Krajowe Biuro ds. Przeciwdziałania Narkomanii z Państwową Agencją Rozwiązywania Problemów Alkoholowych)2. Ta najnowsza edycja badań również pokazała, iż najczęściej występującym wśród Polaków jest uzależnienie od pracy i dotyczy ono ponad 10 proc. społeczeństwa (2,5 mln). Dotknięte nim są w podobnym stopniu kobiety, jak i mężczyźni. Wyniki pokazują, że zagrożeniu pracoholizmem sprzyjają szczególnie: samozatrudnienie, pełnienie funkcji kierowniczych, odpowiedzialność za pracę innych osób oraz kierowanie projektami.

Najnowsza edycja badania, podobnie jak poprzednie, pokazała, iż uzależnienie od hazardu dotyczy znacznie mniejszej liczby społeczeństwa, patologiczny hazard uprawia bowiem 27 tysięcy osób w Polsce. W przypadku tego uzależnienia częściej dotknięci są nim mężczyźni niż kobiety. Z kolei zdecydowanie bardziej kobiecą domeną jest uzależnienie od zakupów. Symptomy kompulsywnego kupowania zauważalne są u 3,7 proc. Polaków (około milion osób), a wśród nich ponad 74 proc. stanowią kobiety. Zakupoholizm dotyczy przede wszystkim osób w wieku 15-34 lata. Badanie pokazało, iż rośnie odsetek osób uzależnionych od internetu, telefonu (fonoholizm), a warto zauważyć, że badania te wykonane były na dwa lata przed pandemią COVID-19, podczas której rola internetu, mediów społecznościowych, smartfonów jeszcze bardziej wzrosła.

Jaka jest obecnie skala uzależnienia od sieci trudno powiedzieć, ponieważ nie zostało jeszcze przeprowadzone badanie diagnozujące to zjawisko wśród szerokiej populacji. Wiele badań skupiło się przede wszystkim na dzieciach i młodzieży. Badania „Nastolatki 3.0” zrealizowane przez NASK Państwowy Instytut Badawczy podczas pandemii wskazują, iż co trzeci nastolatek (33,6 proc.) wykazuje się wysokim natężeniem wskaźników problematycznego użytkowania internetu (PUI), a trzech na stu – bardzo wysokim (3,2 proc.). Ponadto wyniki w poszczególnych podskalach wskazują, że najsilniejszymi komponentami PUI jest tolerancja (eskalacja częstości i/lub wielkości bodźca) oraz objawy somatyczne spowodowane użytkowaniem smartfona. Rodzice mają świadomość problemu, lecz brakuje im dokładnego wglądu w to, jak mocno ich pociechy już „uzależniły się” od swoich smartfonów i internetu3.

Podczas konferencji wystąpił Piotr Jabłoński, dyrektor Krajowego Biura ds. Przeciwdziałania Narkomanii (obecnie Dyrektor Krajowego Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom) i powiedział, iż „czynnikiem ryzyka rozpoznawanym w uzależnieniach jest brak wiedzy naukowej oraz takiej, którą możemy się podzielić ze społeczeństwem”. Dodał też, że najważniejsza w zapobieganiu uzależnieniom behawioralnym jest profilaktyka i edukacja4.

Od jakich czynności możemy się uzależnić?
To ważne pytanie, ponieważ dzięki niemu lepiej można zdiagnozować problem, ale jak wskazują specjaliści – łatwiej byłoby odpowiedzieć na pytanie: od jakich czynności nie możemy się uzależnić? Do niemal „klasycznych” uzależnień behawioralnych należy więc patologiczny hazard, pracoholizm, seksoholizm, zakupoholizm, siecioholizm, fonoholizm czy zaburzenia odżywiania – zarówno kompulsywne objadanie się, jak i głodzenie. Warto jednak wspomnieć, że każde z powyższych uzależnień może mieć różne oblicza i do seksoholizmu często dołączane jest uzależnienie od pornografii, zaś do zaburzeń związanych z odżywianiem można dołączyć na przykład ortoreksję, która charakteryzuje się uzależnieniem od zdrowego odżywiania i nadmiernej kontroli tego, co się spożywa. Eksperci wskazują też na znaczny odsetek osób uzależnionych od słońca, solarium, nazywając to zaburzenie tanoreksją. Są też osoby uzależnione od kradzieży – kleptoholizm, od wyrywania włosów, przeważnie z głowy – trichotillomania czy od podpalania, wzniecania otwartego ognia – piromania. Uzależnienia, które zwłaszcza w ostatnich latach przybierają na sile, związane są z powszechnością mediów społecznościowych (np. Facebook, Instagram, Tik Tok czy Twitter), które często promują nierealistyczny, wyidealizowany obraz ciała – zarówno kobiecego, jak i męskiego, choć problem ten częściej dotyka dziewczynek i kobiet. Pokłosiem takiego kształtowania rzeczywistości są uzależnienia behawioralne dotyczące ciała – bigoreksja, która polega na chorobliwej dbałości o sylwetkę, wygląd i sprawność ciała, co przejawia się w kompulsywnych ćwiczeniach fizycznych, stosowaniu rygorystycznych diet, a często także suplementów diety i sterydów wspomagających przyrost masy mięśniowej. Oraz dysmorfofobia, czyli uzależnienie od częstych korekt własnego wyglądu przy pomocy zabiegów medycyny estetycznej i operacji plastycznych.

Dlaczego mamy skłonność do bagatelizowania uzależnień od czynności?
To pytanie z jednej strony może wydawać się retoryczne czy prowokacyjne, zwłaszcza wśród terapeutów uzależnień, jednak w powszechnym odbiorze społecznym uzależnienia behawioralne często traktowane są jako „niegroźne nawyki”, „fanaberie bogatych” czy wręcz powszechnie pochwalane zjawisko, tak jak jest to w przypadku
pracoholizmu, który raczej spotyka się z rodzajem podziwu i społecznej akceptacji niż współczucia. To, że za „prawdziwe” uzależnienia uważamy te od substancji, jak alkoholizm czy narkomania, pokazuje druga edycja badań Fundacji Centrum Badania Opinii Społecznej z lat 2014-15. Wówczas zadano respondentom pytanie o określenie w skali od 1 do 10 – jak groźne jest dane uzależnienie, gdzie 1 oznaczało „niegroźne przyzwyczajenie, nawyk”, a 10 – „nałóg zagrażający życiu”. Alkoholizm miał w tym badaniu wynik 8,98, narkomania 9,52, zaś wśród uzależnień behawioralnych najwyższą ocenę otrzymał hazard – 7,47, siecioholizm – 6,49, pracoholizm – 5,98, a zakupoholizm – 5,30. Dalej w opisie tego samego badania czytamy: „Naturalną konsekwencją sposobu postrzegania uzależnień behawioralnych – na tle uzależnień chemicznych – oraz społecznej hierarchii uzależnień według stopnia ich szkodliwości są poglądy Polaków na temat ewentualnego leczenia uzależnień w ramach ubezpieczenia zdrowotnego. (…)

O społecznej akceptacji darmowego leczenia można mówić w zasadzie wyłącznie w odniesieniu do alkoholików i narkomanów, czyli ofiar uzależnień postrzeganych jako najgroźniejsze. Średnie poparcie dla leczenia nałogowych palaczy i hazardzistów lokuje się w okolicach środka skali (5,5), co oznacza ograniczoną akceptację. Jeszcze niższy jest poziom społecznej akceptacji finansowania ze środków NFZ terapii osób uzależnionych od internetu, natomiast w odniesieniu do zakupoholików i pracoholików można mówić o faktycznym braku poparcia dla darmowego ich leczenia”. Jak wskazują autorzy Raportu z tego badania, brak akceptacji dla leczenia uzależnień behawioralnych w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego jest wyrazem świadomości społecznej dotyczącej tego rodzaju uzależnień, ale też wizerunku osób nimi dotkniętych.  Autorzy Raportu piszą wręcz: „Znaczna część społeczeństwa hołduje bowiem opinii, że osoba uzależniona sama ponosi odpowiedzialność za swe uzależnienie, a w konsekwencji nie zasługuje na darmową terapię w ramach ubezpieczenia zdrowotnego, zwłaszcza że środki NFZ są ograniczone i finansowanie terapii osób uzależnionych mogłoby wpłynąć na ograniczenie finansowania leczenia innych schorzeń. W przypadku uzależnienia od zakupów, pracy i internetu dodatkową kwestią, generującą brak aprobaty dla leczenia uzależnionych ze środków NFZ, jest brak przekonania co do istnienia tego rodzaju uzależnień w ogóle bądź postrzeganie ich raczej w kategoriach fanaberii (lub – w przypadku pracoholizmu – zjawiska wręcz pozytywnego) niż poważnego problemu”5.

Specjaliści zajmujący się terapią uzależnień mówią, że bagatelizowanie uzależnień behawioralnych jest wręcz niebezpieczne. Po pierwsze, uzależnienia te często współwystępują z uzależnieniami od substancji i podejmując terapię osób z uzależnieniem krzyżowanym, należy o tym wiedzieć i dążyć do ustania uzależnień zarówno od substancji, jak i czynności. Poza tym uzależnienie od seksu, hazardu czy ćwiczeń fizycznych może być równie niszczące, jak lekomania czy nałogowe picie alkoholu. Warto bowiem pamiętać, że jednym z charakterystycznych objawów uzależnienia jest to, że substancja (w przypadku toksykomanii) lub czynność (w przypadku uzależnień behawioralnych) staje się sprawą nadrzędną w życiu osoby dotkniętej tym problemem.

Bernadeta Lelonek-Kuleta w jednym ze swoich naukowych tekstów pisze: „Na podstawie kryteriów Goodmana można zauważyć, że osoba doświadczająca uzależnienia czynnościowego prezentuje liczne objawy klasycznego uzależnienia (chemicznego), które wyraża powtarzająca się i doświadczana jako konieczna sekwencja konkretnych zachowań (zakupy, sprzątanie, praca itd.), w znaczący sposób zaburzająca jej życie społeczne, rodzinne, zawodowe itp.”6. Niejako na potwierdzenie tych słów warto sięgnąć do archiwum wydarzeń opisywanych przez media, by trafić na historie osób uzależnionych od hazardu lub zakupów, które, by kontynuować nałóg, zapożyczały się, traciły wszystkie swoje dobra i nierzadko w efekcie tych zdarzeń podejmowały próby samobójcze. Opisywane były również przypadki, również w Polsce, osób uzależnionych od gier komputerowych, które podczas „ciągu grania” dopuszczały się nawet morderstwa na dzieciach przeszkadzających im w tej czynności. Można zatem śmiało powiedzieć, że nieleczone  uzależnienia behawioralne mogą mieć równie katastrofalny wpływ na rodziny, życie społeczne, jak uzależnienie od alkoholu lub narkotyków.

Warto też zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt uzależnień behawioralnych. Są na nie w sposób znacznie łatwiejszy narażone dzieci i młodzież. O ile prawo reguluje dostęp do alkoholu i brak legalnego dostępu do narkotyków, o tyle dostęp do internetu, gier online, telefonów czy jedzenia jest w pewnym sensie poza kontrolą. Nawet uważni rodzice mogą przeoczyć lub niedoszacować zagrożenia, jakie niesie ze sobą używanie przez dzieci nowoczesnych technologii czy dostęp do jedzenia, szczególnie słodyczy, a przede wszystkim łatwo nie zauważyć korelacji między napięciem emocjonalnym, problemami dziecka a jego sposobami radzenia sobie z nimi. Gdzie jest granica między bezpiecznym powiedzeniem zmartwionemu dziecku „zjedzmy czekoladę, żeby poczuć się lepiej” a wyrobieniem nawyku kompulsywnego jedzenia, by rozładować pewne emocje? Jak nie ulec złudzeniu, że media społecznościowe służą kontaktom młodzieży, a tym, że część młodych ludzi nie jest w stanie przestać zaglądać do telefonu, by sprawdzić, co się wydarzyło u znajomych?
Po części odpowiedź na te pytania daje dr Bernadeta Lelonek-Kuleta: „Elementem budzącym dyskusję, jest istnienie objawów odstawienia oraz tolerancji w uzależnieniach czynnościowych. Specjaliści zwracają uwagę na to, że podstawowym czynnikiem odróżniającym uzależnienia czynnościowe od chemicznych jest brak – w ścisłym sensie – fizycznych objawów uzależnienia od niepożądanego zachowania, ponieważ nie występuje tu substancja chemiczna, która wchodziłaby w kontakt z organizmem.
Niektórzy twierdzą jednak, że takie objawy występują i są nimi m.in. własne hormony, od których człowiek się uzależnia (np. adrenalina).

Niemniej jednak potwierdzone jest to, że niektóre, mniej lub bardziej nasilone objawy, analogiczne do objawów odstawienia występujących w przypadku uzależnień  chemicznych, pojawiają się także w sytuacji nagłego zaprzestania wykonywania czynności nałogowej. Adčs i Lejoyeux zwracają uwagę na następujące: złe samopoczucie psychiczne i fizyczne, lęk i drażliwość oraz powracające pragnienie ponownego podjęcia sekwencji nałogowego zachowania w sytuacji jego braku”7.

Z całą pewnością lepszemu zrozumieniu uzależnień behawioralnych, a tym samym niesieniu pomocy osobom dotkniętym nimi oraz prowadzeniu działań profilaktycznych, sprzyja edukacja i przekazywanie wiedzy na temat tych uzależnień coraz większemu gronu odbiorców. Niezwykle ważną w tym zadaniu rolę odgrywają specjaliści psychiatrzy, psychologowie i pedagodzy, ale też samorządy lokalne, w których rękach jest kształtowanie polityki wobec uzależnień oraz prowadzenie działań profilaktycznych.

1 https://pl.wikipedia.org/wiki/Uzale%C5%Bcnienie_behawioralne (dostęp: 10.01.2022).
2 https://cinn.gov.pl/portal?id=1529183 (dostęp: 10.01.2022).
3 https://www.nask.pl/pl/raporty/raporty/4295,RAPORT-Z-BADAN-NASTOLATKI-30-2021.html (dostęp: 10.01.2022).

4 https://www.fundacja-inspiratornia.pl/koferencje (dostęp: 10.01.2022).

 

Artykuł pochodzi z nr 1/346/2022 „Świat Problemów”.